Są takie miejsca, które powstają nie tylko po to, by je zwiedzać. One zapraszają do wysłuchania opowieści, przywołania z pamięci, do świata, który wciąż potrafi być bliski…
Taka właśnie jest Izba Lasowiacka im. Jana Puka. To nie muzeum w klasycznym sensie, lecz przestrzeń, w której dawna wieś lasowiacka powraca w drewnie, w prostych formach i w cichych historiach wyrzeźbionych ręką twórcy – Jana Puka z Trześni.
W niedzielę, 22 lutego, wspólnie z patronem Izby, zamknęliśmy codzienność dawnych zabaw lasowiackich dzieci w zaledwie dwóch kawałkach drewna. Stworzone przez nas bączki były prawdziwą podróżą w czasie! Historia naszych przodków przestała być jedynie abstrakcyjnym opowiadaniem – stała się żywym doświadczeniem, ruchem i radością płynącą z własnoręcznej pracy.
Dziękujemy za tak liczne przybycie!
Cieszymy się, że wspólnie z Wami możemy pielęgnować tradycję, bawić się nią i odkrywać jej najciekawsze tajemnice.
fot. Patryk Olejnik / MDK

Zainteresował cię ten wpis? Sprawdź inne!