W niedzielę, 15 lutego, w naszej Izbie Lasowiackiej im. Jana Puka było tak pachnąco, że można się było zastanawiać, czy to jeszcze nasze rodzinne warsztaty, czy już ziołowe SPA… ![]()
Lawenda i dziki rozmaryn nie tylko unosiły się w powietrzu w postaci olejków eterycznych – zostały też starannie zapakowane we własnoręcznie uszyte i ozdobione poduszeczki zapachowe
Te małe dzieła sztuki są wyrazem cierpliwości i dbałości o detale oraz dowodem na to, że tradycyjne rękodzieło wciąż potrafi łączyć pokolenia i inspirować do działania.
Na kolejne spotkanie zapraszamy już 8 marca. Więcej informacji wkrótce.
fot. Patryk Olejnik / MDK

Zainteresował cię ten wpis? Sprawdź inne!